Możliwości lekarza rodzinnego

Lekarz rodzinny wbrew pozorom nie należy do świętych krów i także jest objęty prawem. Wiele osób zdaje się o tym zapominać, a stara prawda mówi o tym, iż rozliczać z wykonywanej pracy należy każdego – nawet szanowanego zwłaszcza na wsiach lekarza rodzinnego. Warto zatem poznać podstawowe prawa obu stron, by zapobiec ewentualnym i przykrym konsekwencjom.

Pierwszy kontakt.

Jeśli chodzi o medycynę, to zazwyczaj pierwsze zderzenie następuje z nią podczas wizyty u lekarza pierwszego kontaktu. Zdaniem uczonych lekarz rodzinny jest kluczowym elementem podstawowej opieki zdrowotnej, toteż ważne jest, aby ta wizyta była jak najbardziej efektywna. O tym, że zależy od niej wiele świadczy możliwość skierowania pacjenta do specjalisty, która leży w gestii właśnie lekarza rodzinnego. Doświadczeni pacjenci doskonale wiedzą, że uzyskanie takiego skierowania wcale nie jest najprostsze. Warto wiedzieć, iż nie zawsze wynika to z niechęci lekarza pierwszego kontaktu, czasem jest on ograniczony przepisami. Te można znaleźć w ustawie o Powszechnym Ubezpieczeniu Zdrowotnym i załączonych rozporządzeniach. Jak zaznacza adwokat A. Pazdyga przepisy zawarte w dokumentach klarownie określają kompetencje wydawania skierowań oraz szczegółowy zakres badań. Co ciekawe te same przepisy dotyczą także działań w późniejszych etapach lekarzy – specjalistów, którzy zawarli kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia.

Zakres kompetencji.

Lista badań specjalistycznych jest ściśle określona, a jej skierowanie jest wystawiane na podstawie wizyty i skutkującej wizycie diagnozy. W skład listy wchodzą badania laboratoryjne – badanie krwi, moczu, kału, oraz badania posiewowe, czyli mikrobiologiczne wykonywane w celu wykrycia i zidentyfikowania patogenów w próbkach materiału biologicznego. Z serii badań RTG zaliczamy do listy prześwietlenia kości, jamy brzusznej oraz klatki piersiowej – warto podkreślić, że wówczas nie można wykonywać zdjęć przy użyciu kontrastu. Z kolei badania USG zamykają się wyłącznie w badaniu jamy brzusznej. Ważne zmiany ustawodawcze nastąpiły niespełna 8 lat temu. Od tamtej pory przepisy mówią, że lekarz pierwszego kontaktu nie może skierować pacjenta na tomografię komputerową i rezonans magnetyczny, za to może skierować go na kolonoskopię oraz gastroskopię.

Zła sytuacja NFZ.

Za taki stan rzeczy odpowiedzialne są kreowane przepisy, zaś one biorą się przede wszystkim ze złej kondycji finansowej Narodowego Funduszu Zdrowia. Dopóki dopóty taka tendencja się utrzyma pacjenci będą mogli zapomnieć o bezpłatnych badaniach profilaktycznych, a i wystawianie skierowań będzie cokolwiek rzadkie. W tej sytuacji trudno winić lekarzy rodzinnych i obarczać ich odpowiedzialnością za ewentualne niedopatrzenia. Z pewnością nie miały by one miejsca gdyby nie kiepska sytuacja finansowa publicznych służb zdrowia i przepisy prawne, które mocno ograniczają. Na szczęście istnieją specjaliści do których nie trzeba posiadać skierowania, zalicza się do nich psychiatrów, ginekologów, onkologów oraz specjalistów zajmujących się leczeniem uzależnień i nałogów.

Mamy skierowanie. Co dalej?

Po otrzymaniu skierowania od lekarza rodzinnego należy się udać do odpowiedniego lekarza specjalisty. Zdarza się, że specjalista musi się skonsultować z innym lekarzem, wówczas to w jego gestii jest wystawienie stosownego skierowania. Wniosek? Nie musimy wracać do lekarza pierwszego kontaktu, ponieważ lekarz specjalista ma taką możliwość, a nawet obowiązek. Należy także podkreślić, że badania kontrolne nie mają limitów – są robione w z częstotliwościom wskazaną przez lekarza na podstawie schorzenia.